Co ma wspólnego baśniowa królowa z dzikim owadem, który potrafi przestraszyć nawet najodważniejszego ogrodnika? Otóż całkiem sporo — obie mają koronę (w przenośni), władzę nad swoim ludem i nie lubią, gdy ktoś zakłóca ich spokój. Mowa oczywiście o królowej szerszenia, władczyni jednego z najbardziej niepokojących bohaterów polskiej fauny. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak wygląda królowa szerszenia, czy pojawia się sama czy z obstawą, i czy warto pakować walizki, gdy ją spotkasz — mamy dla Ciebie wszystkie odpowiedzi! I nie, nie musisz zakładać zbroi pszczelarskiej, żeby to przeczytać.
Kto tu rządzi? Poznaj królową szerszenia
Nie bez powodu nazywa się ją królową. Królowa szerszenia to prawdziwa matrona ula – duża, potężna i w pełni skoncentrowana na jednym: mnożeniu się i produkcji nowych pokoleń wojowniczych robotnic. To ona zakłada gniazdo, znosi pierwsze jaja, a następnie przekazuje pałeczkę swoim pracowitym „poddanym”. Jej długość może dochodzić do 3,5 cm – co czyni ją nie tylko najważniejszą, ale i najokazalszą członkinią rodu. Dla porównania, przeciętna robotnica ma zaledwie około 2,5 cm. W świecie owadów to różnica jak między kotlet schabowy a jego mini wersją z cateringu dietetycznego.
Gdzie można spotkać królową szerszenia w Polsce?
Choć mogłoby się wydawać, że królowa szerszenia zasługuje na zamek, zazwyczaj wybiera bardziej… rustykalne klimaty. Najczęściej zasiedla dziuple drzew, poddasza, szopy, a czasem nawet nieużywane skrzynki na listy (tak, warto sprawdzić zanim włożysz rękę!). W Polsce najczęściej trafimy na Vespa crabro, czyli szerszenia europejskiego. Wczesną wiosną, kiedy reszta owadziego świata jeszcze przeciąga się na swoich maleńkich łóżkach z płatków, królowa szerszenia już dzielnie szuka miejsca na nową kolonię. W tym okresie najłatwiej ją spotkać – ale uwaga, lepiej nie organizować z nią garden party.
Królowa kontra reszta roju – jaka jest jej rola?
W przeciwieństwie do królowych z bajek, ta nie spędza dni na balach ani popołudniowych herbatkach. Królowa szerszenia ma pełne ręce, a raczej odnóża roboty. To ona jest źródłem całej populacji gniazda – jako jedyna w kolonii składa jaja. Po wykluciu pierwszych robotnic, przechodzi na „tryb VIP” i przestaje się zajmować brudną robotą – od tej pory głównie znosi jaja i czeka, aż zrobi się tłoczno. W końcu, kiedy kończy się lato i kolonia osiąga swój szczyt liczebności (nawet do 700 osobników!), z jej jaj wylęgają się młode królowe i samce. To one wyruszą w świat, by kontynuować dynastię. A stara królowa? Cóż, jej dni są policzone – w przyrodzie nie ma dożywotnich rent.
Jak rozpoznać królową szerszenia?
Najłatwiej — po rozmiarze. Jak już wspomnieliśmy, jest zauważalnie większa od reszty szerszeni. Ma smukłe, ale bardzo wydłużone ciało, nieco dłuższe skrzydła oraz masywniejszy odwłok. Zwykle też porusza się inaczej – nie w tak agresywny sposób, jak robotnice, które są bardziej skłonne do bitki niż rozmowy. Jeśli widzisz pojedynczego, dużego szerszenia krążącego blisko ziemi lub zaglądającego do zakamarków – to może być ona. Królowa szerszenia nie patyczkuje się z lokalami – przylatuje, ocenia i jak coś jej się spodoba, to wprowadza się bez umowy najmu.
Czy trzeba się bać królowej?
Jeśli jesteś dorosłym człowiekiem o przeciętnej odporności – nie. Jeśli nie próbujesz jej złapać słoikiem, rozbić gniazda lub udawać, że jesteś jednym z jej robotników – też nie. Szerszenie, w tym królowa szerszenia, nie atakują bez powodu. Ich jad jest mniej toksyczny niż pszczeli, ale z racji wielkości mogą zadać bardziej bolesne ukłucie. Najważniejsze: nie prowokować. To nie Hollywood – ona nie atakuje z powietrza z dramatyczną muzyką w tle. Daj jej przestrzeń, a będzie kontynuować swój owadzi Netflix bez zakłóceń.
W świecie szerszeni królowe nie noszą koron, ale i tak zasługują na szacunek – i odpowiednią dawkę ostrożności. Królowa szerszenia to tajemnicza i fascynująca figura w świecie owadów. Z jednej strony wzbudza grozę, z drugiej – jest absolutnie niezbędna dla utrzymania tej miniaturowej monarchii w ryzach. Teraz, gdy już wiesz, jak wygląda, gdzie jej szukać i czego NIE robić w jej obecności, możesz z powodzeniem nazwać się ekspertem od szerszeńskiej monarchii. Uważaj tylko, żeby nie próbować jej detronizować – ma bardzo lojalnych poddanych.
Przeczytaj więcej na: https://domiremont.pl/jak-wyglada-krolowa-szerszenia-jak-ja-rozpoznac/