Małe, niepozorne, sezamowe – czy mogą zawojować świat zdrowych przekąsek? Każdy z nas przynajmniej raz w życiu sięgnął po sezamka, licząc, że to lepszy baton, bo przecież sezam to superfood! Ale czy sezamki są zdrowe naprawdę, czy tylko dobrze udają słodycz z etykietą eko? Rozprawmy się z tym chrupkim problemem z przymrużeniem oka (i ustami pełnymi sezamu).
Sezamki – słodka legenda czy kaloryczny dramat?
Pierwsze, co trzeba powiedzieć o sezamkach, to że są po prostu… pyszne. Te małe płytki sezamu sklejone karmelem potrafią uzależnić szybciej niż binge-watching na platformie streamingowej. Ale przy tej słodkiej przekąsce warto się zatrzymać na moment – dosłownie i dietetycznie. Standardowy sezamek zawiera sezam (ekstra!), ale też sporo cukru lub miodu i syropu glukozowego (już mniej ekstra).
Kaloryczność? Mniej więcej 450–500 kcal na 100 gramów. Czyli tyle, co solidny obiad, tylko w wersji kieszonkowej. To sprawia, że jedząc jeden za drugim, można niepostrzeżenie pochłonąć połowę dziennego zapotrzebowania energetycznego. Bolesna prawda dla każdego łasucha.
Sezam – małe ziarnko, wielki składnik
Zanim jednak całkowicie skreślimy sezamki, przyjrzyjmy się, co naprawdę w nich siedzi. A dokładnie – co siedzi w sezamie. Bo to właśnie on jest tutaj gwiazdą. Sezam jest bogaty w zdrowe tłuszcze nienasycone, białko roślinne, wapń, żelazo, magnez oraz przeciwutleniacze takie jak sezamina i sezamol. To superbohater o wielkości ziarnka piasku.
Badania pokazują, że sezam może wspierać zdrowie serca, obniżać poziom złego cholesterolu LDL, a nawet pomagać w utrzymaniu stabilnego poziomu cukru we krwi. Więc jeśli chodzi o sam sezam – mówimy jednogłośnie: tak, to zdrowy wybór! Ale czy sezamki są zdrowe również? Tu zaczynają się schody (najczęściej kaloryczne).
Słodki kompromis – czy warto je chrupać?
Jeśli przyjmiemy, że sezamek to kompromis między słodyczą a zdrowiem – to jest to kompromis jak najbardziej możliwy! Zwłaszcza jeśli sami robimy sezamki w domu z dobrej jakości składników i ograniczoną ilością cukru lub zamienników (hello syrop z agawy czy miód z pasieki wujka Zdzisława). Taki domowy sezamek może być zdrową i sycącą przekąską między posiłkami, szczególnie gdy zależy nam na zwiększeniu podaży wapnia i zdrowych tłuszczów bez całej tej cukrowej orkiestry.
Wersje przemysłowe? Tu trzeba czytać etykiety z lupą. Unikać syropu glukozowo-fruktozowego i wybierać te, które oprócz sezamu nie dodają dziwnych składników przypominających nazwy z tablicy Mendelejewa.
Sezamki w diecie – kto może, a kto powinien uważać
Nie oszukujmy się – sezamki nie są jedzeniem dla każdego i na każdą okazję. Dla osób aktywnych mogą być szybkim zastrzykiem energii po treningu. Dla dzieci? Raczej okazjonalna przekąska, bo choć sezam dostarczy im ważnych składników mineralnych, to cukier w nadmiarze skutecznie przykryje te pozytywy. Dla diabetyków i osób na redukcji? Z dużą ostrożnością, najlepiej w wersji domowej i lekkiej.
Pamiętajmy też, że sezam należy do alergennych składników – wbrew pozorom, alergia na sezam staje się coraz bardziej powszechna i bywa groźna. Więc zanim zaczniesz rozdawać sezamki na spotkaniu firmowym – lepiej zapytaj, czy ktoś nie mdleje od samego zapachu.
Podsumowując, pytanie czy sezamki są zdrowe nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Bo jak to w życiu bywa – liczy się kontekst, skład i umiar. Sezam sam w sobie jest cudownym składnikiem pełnym wartości odżywczych, ale sezamek to już coś więcej – często również więcej cukru. Jeśli więc potrafisz ograniczyć się do jednego czy dwóch, to czemu nie? A może zrobisz je w domu, bez zbędnych dodatków – i wtedy z przekąski zrobisz coś, czego nie trzeba się wstydzić na talerzu!
Przeczytaj więcej na: https://magazynkobiecy.pl/czy-sezamki-sa-zdrowe-sklad-kalorie-i-wplyw-na-zdrowie/